Less waste: W czasach kwarantanny i wszechobecnego plastiku

Less waste: W czasach kwarantanny i wszechobecnego plastiku

Aga Bukowska

tekst: Agnieszka Bukowska dla Zwykłe Życie – zdjęcia: materiały prasowe 7 kwietnia 2020 

Pan­de­mia, przy­mu­so­we za­mknię­cie w do­mu, do­dat­ko­we środ­ki ostroż­no­ści ma­ją­ce za­po­biec za­ka­że­niom oraz wid­mo kry­zy­su go­spo­dar­cze­go rzu­ca­ją no­we świa­tło (lub cień) na fi­lo­zo­fię less wa­ste. Przed Wa­mi 6 przy­ka­zań less wa­ste na czas kwa­ran­tan­ny od au­to­rów książ­ki Less Wa­ste Pol­ska.

Ja­kie wy­zwa­nia sta­nę­ły przed zwo­len­ni­ka­mi ru­chu less wa­ste?

W tro­sce o zdro­wie wła­sne i osób, z któ­ry­mi ma­my co­dzien­nie stycz­ność, je­ste­śmy zmu­sze­ni do uży­wa­nia jed­no­ra­zo­wych ma­se­czek, fo­lio­wych rę­ka­wi­czek. Nie mo­że­my opusz­czać do­mów, a więc za­ma­wia­my on­li­ne wszyst­kie po­trzeb­ne ar­ty­ku­ły, mno­żą się fo­lie i kar­to­ny. Re­stau­ra­cje mo­gą przy­go­to­wy­wać je­dy­nie da­nia na wy­nos, w pla­sti­ko­wych lub sty­ro­pia­no­wych opa­ko­wa­niach. Na­wet je­śli sa­mo­dziel­nie uda­my się po po­si­łek, ze wzglę­dów bez­pie­czeń­stwa nie mo­że­my ko­rzy­stać z wła­snych opa­ko­wań. Na­sze bu­dże­ty się uszczu­pli­ły i trud­no po­dej­mo­wać de­cy­zję o pła­ce­niu wię­cej za pro­duk­ty or­ga­nicz­ne, eko i fa­ir tra­de.


Nie trać­my na­dziei

Ze wszyst­kich stron sły­szę, że fi­lo­zo­fia, w któ­rą ca­łym ser­cem wie­rzę, któ­rej po­świę­cam do­pie­ro co wy­da­ną książ­kę, nie ma pra­wa prze­trwać. Od­po­wia­dam – nie trać­my na­dziei. Przy ca­łym ogro­mie ne­ga­tyw­nych skut­ków, za ja­sną stro­nę obec­nej sy­tu­acji mo­że­my uznać zwięk­sza­ją­cą się świa­do­mośc – emo­cjo­nal­ną i eko­lo­gicz­ną. Na­gle do­strze­ga­my, co jest w ży­ciu waż­ne i bez cze­go tak na­praw­dę nie mo­że­my się obyć: świe­że po­wie­trze, czy­sta wo­da, je­dze­nie, kon­takt z na­tu­rą i z dru­gim czło­wie­kiem. Do­ce­nia­my każ­de wyj­ście na spa­cer (od 1 kwiet­nia tyl­ko do pra­cy, czy skle­pu), każ­dą prze­jażdż­kę na ro­we­rze. Tę­sk­ni­my za za­pa­chem la­su i mo­rza. Mniej jeź­dzi­my, mniej pro­du­ku­je­my, zmniej­sza się ślad wę­glo­wy, cze­go skut­kiem jest to, że od­dy­cha­my przez to czyst­szym po­wie­trzem. Zwie­rzę­ta ko­rzy­sta­jąc z nie­obec­no­ści czło­wie­ka po­ja­wia­ją się w nie­ocze­ki­wa­nych miej­scach. W so­cial me­diach za­sy­pu­ją nas zdję­cia del­fi­nów w we­nec­kich ka­na­łach, ka­czek w fon­tan­nie di Tre­vi. 

Oczy­wi­ście da­le­ka je­stem od twier­dzeń, że pan­de­mia jest dla nas czymś do­brym, ra­tun­kiem dla Zie­mi. Nie jest to dłu­go­fa­lo­we roz­wią­za­nie, któ­re­go szu­ka­my. Ale mo­ja opty­mi­stycz­na na­tu­ra po­zwa­la mi z uśmie­chem na twa­rzy ob­ser­wo­wać wy­ra­sta­ją­ce jak grzy­by po desz­czu ini­cja­ty­wy za­chę­ca­ją­ce do wspie­ra­nia lo­kal­nych pro­du­cen­tów, do­ce­niam też, że co­raz czę­ściej też or­ga­ni­zu­je­my się i dzia­ła­my wspól­nie na rzecz wyż­szych ce­lów. Ma­my czas na re­flek­sję i zmia­nę na­wy­ków.

KUP PORADNIK LESS WASTE Z DOSTAWĄ POD DRZWI

Co da­lej?

Po upo­ra­niu się z wi­ru­sem mu­si­my zbu­do­wać no­wy świat i bar­dzo moc­no wie­rzę, że bę­dzie to świat mniej ego­istycz­ny, w któ­rym har­mo­nia z na­tu­rą za­stą­pi he­ge­mo­nię czło­wie­ka nad fau­ną i flo­rą. To od nas za­le­ży, czy wy­ko­rzy­sta­my tę sy­tu­ację do zmia­ny, czy po­spiesz­nie wró­ci­my do sta­rych przy­zwy­cza­jeń, kie­dy tyl­ko bę­dzie to moż­li­we. 

Moc­no trzy­mam za nas kciu­ki.

Od cze­go za­cząć? Oto 6 przy­ka­zań less wa­ste na czas kwa­ran­tan­ny od au­to­rów książ­ki Less Wa­ste Pol­ska.

Wróć do ko­rze­ni. Po­roz­ma­wiaj z bab­cią, dziad­kiem, z ro­dzi­ca­mi. Przyj­rzyj się te­mu, jak oni ży­li, ja­kim war­to­ściom hoł­do­wa­li. Rów­nież pod ką­tem ku­li­nar­nym są dla nas wzo­ra­mi do na­śla­do­wa­nia, w ich kuch­niach ni­g­dy nic się nie mar­no­wa­ło, każ­da naj­mniej­sza rzecz sta­no­wi­ła ja­kąś war­tość i by­ła wy­ko­rzy­sty­wa­na wie­lo­krot­nie. W ob­li­czu sy­tu­acji, któ­ra nas te­raz zo­sta­ła, ma­my szan­sę zmie­nić sto­su­nek do je­dze­nia, do sie­bie na­wza­jem, do pla­ne­ty. To ide­al­ny czas, aby ko­rzy­sta­jąc z mą­dro­ści przod­ków prze­war­to­ścio­wać swo­je ży­cie.

Grze­siek Ła­pa­now­ski, za­ło­ży­ciel fun­da­cji Szko­ła na Wi­del­cu, ak­ty­wi­sta, dzien­ni­karz ku­li­nar­ny, au­tor ksią­żek i pro­gra­mów, ku­charz.

Bądź go­tów na mniej. Mniej, nie wię­cej. Mu­si­my za­dbać o to, co już ma­my w każ­dym kon­tek­ście. wo­dy, za­so­bów, ubrań, je­dze­nia. 

Are­ta Szpu­ra, ak­ty­wist­ka, au­tor­ka kam­pa­nii Tu pi­jesz bez słom­ki oraz książ­ki „Jak ura­to­wać świat?”

Mo­ni­to­ruj. Nie wpro­wa­dzisz zmian do­pó­ki nie za­uwa­żysz co ro­bisz złe. Za­nim bę­dziesz ku­po­wać mniej, prze­cho­wy­wać le­piej, ogra­ni­czać pla­stik, mniej mar­no­wać żyw­ność. MO­NI­TO­RUJ. Za­pi­suj przez ty­dzień co wy­rzu­casz do bio od­pa­dów, za­pi­suj przez ty­dzień pro­duk­ty, któ­re opa­ko­wa­ne są w pla­stik, a po­tem za­sta­nów się z cze­go mo­żesz zre­zy­gno­wać.

Ja­gna Nie­dziel­ska, pro­wa­dzą­ca pro­gra­mów na ka­na­le Kuch­nia+ :. „Ja­gny Nie­dziel­skiej kuch­nia bez resz­tek” oraz „Wi­del­cem po ma­pie„

Zaj­rzyj do lo­dów­ki i do sza­fek, w któ­rych zgro­ma­dzi­łeś za­pa­sy. I nie bój się eks­pe­ry­men­to­wać! Mo­że wła­śnie dziś jest po­ra na to, że­by otwo­rzyć za­cho­mi­ko­wa­ne sło­icz­ki z przy­pra­wa­mi z po­dró­ży, zu­żyć sło­ik z kon­fi­tu­ra­mi przy­nie­sio­ny przez ko­le­żan­kę z pra­cy. Nie bój się za­stę­po­wać jed­nych pro­duk­tów dru­gi­mi – nie masz roz­ma­ry­nu? Użyj ty­mian­ku. Nie masz mle­ka do na­le­śni­ków? Użyj ma­ślan­ki al­bo wo­dy. To ide­al­ny czas na to, że­by zro­bić po­rząd­ki w za­mra­żar­ce – pasz­tet z wi­gi­lii? Pie­ro­gi z ja­go­da­mi? A mo­że ja­kaś za­po­mnia­na zu­pa? To wszyst­ko moż­na zjeść wła­śnie te­raz, kie­dy nie­ko­niecz­nie ma­my ocho­tę go­to­wać ko­lej­ne da­nie.

Eli­za Mó­raw­ska-Kmi­ta, za­ło­ży­ciel­ka blo­ga Whi­te Pla­te, au­tor­ka ksią­żek ku­li­nar­nych

Dzia­łaj lo­kal­nie. W kon­tek­ście pan­de­mii ko­ro­na­wi­ru­sem du­żo mó­wi się o tym, jak wpły­nie ona na bran­żę ga­stro­no­micz­ną. Jed­nak ga­stro­no­mia to nie tyl­ko re­stau­ra­cje, do któ­rych cho­dzi­li­śmy na obia­dy czy rand­ko­we ko­la­cje – to ca­ły sys­tem po­łą­czo­nych na­czyń: do­staw­cy pro­duk­tów, far­me­rzy, im­por­te­rzy wi­na, wi­nia­rze, ce­ra­mi­cy, spod rąk któ­rych wy­cho­dzą te wszyst­kie pięk­ne ta­le­rze, któ­ry­mi za­chwy­ca­my się w trak­cie ko­la­cji. To, co się dzie­je, do­ty­ka ich wszyst­kich. Wie­rzę, że pod ha­słem “su­sta­ina­bi­li­ty” kry­je się nie tyl­ko zrów­no­wa­żo­ne go­spo­da­ro­wa­nie za­so­ba­mi, ale i zrów­no­wa­żo­na eko­no­mia. Dla­te­go, je­śli masz ku­pić chleb – kup­ny go w lo­kal­nej, rze­mieśl­ni­czej pie­kar­ni. Po pierw­sze – wes­przesz lo­kal­ny biz­nes oraz rze­mio­sło,a po dru­gie – ta­ki chleb bę­dzie pew­nie bar­dziej war­to­ścio­wy i dłu­żej za­cho­wa świe­żość. Je­śli two­ja ulu­bio­na re­stau­ra­cja, któ­rą ce­nisz za ko­rzy­sta­nie z pro­duk­tów od lo­kal­nych rol­ni­ków, ofe­ru­je te­raz wy­no­sy – za­mów so­bie ta­ki po­si­łek choć­by w cią­gu ty­go­dnia. Dasz w ten spo­sób im znać, że wspie­rasz po­dej­ście knaj­py tak­że w ta­kim mo­men­cie. Za­py­taj, czy re­stau­ra­cja nie umoż­li­wia sprze­da­ży pro­duk­tów – se­rów, wa­rzyw – od swo­ich do­staw­ców klien­tom in­dy­wi­du­al­nym. W ten spo­sób po­mo­żesz tak­że rol­ni­kom. Zro­bisz za­ku­py, ale też wspo­mo­żesz w wy­mier­ny spo­sób o lo­kal­ną spo­łecz­ność i eko­no­mię w ska­li mi­kro. Bra­ku­je ci ka­wy? Po­myśl o za­ku­pie zia­ren z pol­skiej pa­lar­ni, w lo­kal­nej ka­wiar­ni – wie­le wy­cho­dzi sy­tu­acji na prze­ciw i ofe­ru­je do­wo­zy. Ma­łe wy­bo­ry mo­gą za­owo­co­wać wiel­ki­mi zmia­na­mi – szcze­gól­nie w pod­bram­ko­wych sy­tu­acjach.

Mał­go­sia Min­ta, dzien­ni­kar­ka ku­li­nar­na, au­tor­ka ksią­żek, eks­pert­ka w za­kre­sie tren­dów w ga­stro­no­mii, au­tor­ka blo­ga Min­ta Eats

Za­trzy­maj się i za­sta­nów. Sy­tu­acja jest po­waż­na i wszy­scy po­win­ni­śmy zro­bić co w na­szej mo­cy, aby za­po­biec roz­prze­strze­nia­niu się wi­ru­sa. Ale jed­no­cze­śnie je­ste­śmy bez­piecz­ni w do­mach, ma­my do­stęp do je­dze­nia, wo­dy, ksią­żek, fil­mów, pod­ca­stów i wszyst­kich pro­duk­tów, ja­kie ofe­ru­ją nam nie­zli­czo­ne skle­py in­ter­ne­to­we. Ko­mu­ni­ka­to­ry umoż­li­wia­ją nam sta­ły kon­takt z ro­dzi­ną i zna­jo­my­mi. Do­sta­li­śmy od pla­ne­ty wer­sję de­mo te­go, co mo­że się stać, je­śli nie prze­sta­nie­my jej trak­to­wać w do­tych­cza­so­wy spo­sób. Ma­ma Zie­mia ka­za­ła nam za­mknąć się w po­ko­ju i prze­my­śleć swo­je po­stę­po­wa­nie. Wy­ko­rzy­staj­my ten czas, zwol­nij­my, za­uważ­my, co jest na­praw­dę waż­ne. Po in­ter­ne­cie krą­ży te­raz ob­ra­zek, któ­ry do mnie nie­zwy­kle tra­fia – If you can’t go out­si­de, go in­si­de. Za­dbaj­my o na­sze wnę­trze.

Agniesz­ka Bu­kow­ska, au­tor­ka ksią­żek „Less Wa­ste Pol­ska”, „Cof­fee Spots Pol­ska”

Poznaj produkty, dzięki którym można #ŻyćBardziej...

Dodaj komentarz